Adopcje - Psy

Suczka poz. 20/0479 Radysiak w DT

Opiekun Wirtualny: MORNATI - KENDRA to piękna, ok. 2-letnia suczka, która przyjechała do nas z Radys wraz z innymi psiakami, w lipcu 2020 r. Przerażona wszystkim i chowająca się do budy, gdy tylko ktoś do niej zaglądał. W oczach tej uroczej dziewczyny widać było nie tylko strach, ale też chęć zrozumienia, chęć przełamania się. Bardzo chcieliśmy pomóc w pokonaniu lęków, poznaniu rzeczy, których dotąd nie znała, albo poznanie ich zostało jej po prostu zabrane. Dla nas najważniejsze było pokazanie jej, że może zaufać człowiekowi, że nikt jej nie skrzywdzi, że może być szczęśliwym psem u boku człowieka. Kendra bardzo długo nie wychodziła na spacery. Wiele czasu trzeba było z nią przesiedzieć w boksie i wiele spraw przegadać jak z kumplem :) Przekonaliśmy ją czasem i cierpliwością, że za bramą schroniska jest piękny park, w którym bezpiecznie można spacerować i poznawać co nieznane. Teraz nasza sunia spaceruje już do parku i po parku bardzo chętnie, choć samo wyjście z kojca, jest dla niej nadal ciut stresujące. Na smyczy idzie bardzo ładnie, spokojnie, z gracją, ale nadal jest jeszcze pełna obaw i lęków. Do człowieka ma dystans, ale jest jednocześnie bardzo subtelna i delikatna. W sytuacji nawet najbardziej dla niej stresującej nigdy nie pokazała nam nawet zębów. Obsługę weterynaryjną również znosi z ogromną cierpliwością i łagodnością. Kendra jest wspaniałą i wyjątkową suczką. Potrzebuje tylko czasu, miłości i cierpliwości, aby obudzić w niej to, co skrywa jeszcze głęboko. Nie mamy wątpliwości, że będzie cudownym przyjacielem rodziny. Szukamy dla niej spokojnego domu, bez małych dzieci. Najlepiej, gdyby zamieszkała z drugim psem, który znacznie ułatwi jej drogę do czerpania radości z życia z ludźmi. Z psim rezydentem będzie na pewno musiała odbyć kilka wspólnych spacerów zapoznawczych, bowiem Kendra różnie reaguje na różne psy. Dla przykładu, zakochana jest w schroniskowym strachulcu Tentenie, z którym maszeruje krok w krok po parkowych alejkach i zaczepia go co chwilkę. Natomiast kiedy na jej drodze pojawia się obcy pies, otwarty, który z radością chce się przywitać, Kendra od razu się spina, jeży się i ostrzegawczo podnosi fafle. Mamy nadzieję, że swoje złe wspomnienia z piekła Radys i cierpienia, które tam zaznała, Kendra szybko wymaże z pamięci i będzie się cieszyć tylko nowym, wspaniałym życiem wraz ze swoją rodziną, na którą wytrwale czeka. Zdjęcie: Anna Kleszcz Opis: Alina Fiedorek, Anna Kleszcz UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji psa w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.

Sponsorzy

Akcja specjalna

Ostatnio przyjęte