Adopcje - Koty

Kotka poz. 26/070/K

MASIA to kot niezwykły – taki, o którym trudno napisać krótko. Trafiła do nas na obserwację po ugryzieniu właścicielki. Powiedzieć, że na początku była trudna w obsłudze, to nie powiedzieć nic. Takie koty zdarzają się niezwykle rzadko. Z natury, w stresujących sytuacjach, koty – jeśli tylko mają możliwość – wybierają ucieczkę zamiast ataku. Agresja w schronisku najczęściej wynika właśnie z braku możliwości wycofania się. Masia była wyjątkiem. Jak to się mówi – "szła na kraty". Żeby posprzątać jej boks, trzeba było zamknąć ją w transporterze i dosunąć do ścianki. Przechodząc obok jej kennela, należało zachować bezpieczny dystans. Warcząca, wściekła Masia reagowała atakiem na każdy ruch. Masia ma około 2 lat, jest wykastrowana. W poprzednim domu mieszkała z bardzo ruchliwym, głośnym dzieckiem – i to tam zaczęły się problemy. Choć ogólnie była "obsługiwalna" (dawała sobie obcinać pazury, podawać tabletki), dziecięce harce wyraźnie ją stresowały. Nie wiemy dokładnie, co się wydarzyło, ale w końcu doszło do ataku, po którym kotka nie mogła się uspokoić. Została wyrzucona na balkon, a potem od razu trafiła do nas. I rzeczywiście – u nas także długo nie potrafiła się wyciszyć. Nie rokowało to dobrze. Ale potem zaczęło się coś zmieniać. Najpierw subtelnie – zaczepki stawały się łagodniejsze, machając łapą przez kraty chowała pazury. W jej oczach było widać zmianę. Sprzątanie przestało wymagać zamykania jej w transporterze. Jednocześnie było jasne, że mała przestrzeń bardzo ją męczy. A kiedy zmiana ruszyła... ruszyła lawinowo. Dziś Masia chodzi luzem. Można ją brać na ręce. Uwielbia pieszczoty i kontakt z człowiekiem. Bardzo dobrze reaguje na obecność innych kotów w klatkach – jest ciekawska i przyjazna, choć w bezpośrednim kontakcie nie każdy kot jej odpowiada. Co ważne – wszelkie zabiegi weterynaryjne (szczepienia, chipowanie, podawanie leków) nie stanowią problemu. Do Masi bez obaw wchodzą nawet obce osoby – jest uprzejma i spokojna. Ostatnio brała udział w szkoleniu dla uczniów technikum weterynaryjnego i pięknie zaprezentowała efekty naszej pracy resocjalizacyjnej :) Masia zachowuje czystość, uwielbia wyglądać przez okno, chętnie się bawi, a towarzystwo ludzi sprawia jej ogromną radość. Jest bardzo przywiązana do opiekunów – i śmiało można powiedzieć, że to kot niezwykle czuły. Oczywiście ma swój próg pobudzenia – zdarzają się momenty, kiedy się denerwuje. Ale sygnały są czytelne i wystarczy dać jej przestrzeń, przestać ją dotykać czy po prostu wyjść z pomieszczenia. Masia jest bardzo mądra i niezwykle wdzięczna za poświęconą jej uwagę. Okazuje uczucia w taki sposób, że nie sposób jej nie lubić. Ośmielę się nawet napisać, że to jeden z moich ulubionych kotów w schronisku. Mimo, że najtrudniejszy kryzys ma już za sobą, jej przyszły dom powinien być spokojny i doświadczony. Szukamy opiekunów stabilnych, świadomych – bez dzieci. Masia, mimo historii, z którą do nas trafiła, jest naprawdę wspaniałym kotem. Kontakt z nią daje ogromną satysfakcję – bo zdobycie zaufania kociej osoby, która kiedyś próbowała "zjeść nas w całości", to dopiero radość ;) Kto nie zna – niech żałuje. Albo... niech adoptuje Masię. Zdjęcie: Anna Kleszcz Opis: Hortensja UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji kota w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.

Sponsorzy

Akcja specjalna

Ostatnio przyjęte