Adopcje - Psy

Suczka poz. 24/0693

Opiekun Wirtualny: TOSIA I ANDRZEJ L. - TESSA Tessa trafiła do schroniska w październiku 2024 r. i już po niedługim czasie objawiły się u niej problemy z układem pokarmowym. A może miewała je już wcześniej i dlatego nikt się nie kwapił, by odebrać ją ze schroniska? Po wielotygodniowym leczeniu i diagnozowaniu (podejrzenie nieswoistego zapalenia jelit), również w warunkach szpitalika w przychodni weterynaryjnej, Tessa powędrowała do domu tymczasowego. Nic nie zastąpi - jak wiadomo - obserwacji i opieki w domu. Zwłaszcza, że Tessa wymęczona zabiegami i pobytami w gabinetach, zaczęła podupadać psychicznie, nie chciała chodzić na spacery i załatwiać się poza kojcem. W domu potrzebowała kilku dni i dobrego przykładu od reszty stada, by zacząć załatwiać się na dworze. Na spacery śmiga. Nie wiemy jak przebiegała jej wcześniejsza socjalizacja, ale obecnie Tessie zdarza się na spacerze kogoś bać, naszczekać na psy czy coś nieznanego. Ale pracujemy nad tym. Relacje z psami i kotami w domu ma bardzo dobre, choć nie da się ukryć, że lubi być w centrum nasza Tessa, zawsze tak wymanewruje pozostałe psy, by być pierwsza gdzie coś się dzieje ;) W samochodzie zachowuje się poprawnie. Szczeka na gości lub przechodniów za płotem, ale nie jest to poważny problem. Lubi biegać po ogrodzie, bawić się pluszakami. Jest zwinna i czujna. Na początku marca 2025 r. Tessa wciąż wymaga podawania leków, diety, stabilizowania jej stanu higienicznego. Jeśli ktoś z Państwa byłby zainteresowany jej adopcją, prosimy o kontakt. A oto opis Tessy przygotowany w czasie jej pobytu w schronisku; warto go przeczytać, bo pięknie charakteryzuje naszą bohaterkę: Tessa to drobniutka sunia szorściak (waga. ok. 11 kg), która trafiła do schroniska jako bezpańska 17.10.2024 r. z ul. Stankiewicza w Toruniu. Jak to możliwe, że nikt nie szukał takiej piękności? A Tessa czekała i bardzo przeżywała rozstanie z opiekunem, którego na pewno miała. Z ogromnym żalem i smutkiem w oczach, codziennie spoglądała nieśmiało zza krat, czy może to po nią ktoś idzie... W schronisku sunia była dość zakłopotana otoczeniem. Szczekanie psów i ogólny harmider dość mocno ją stresowały. Na tyle, że z boksu musieliśmy ją wynieść na rękach. Tak, Tessa pozwalała brać się na ręce i była przy tym bardzo łagodna. Chwilę później ładnie maszerowała na swoich czterech łapkach parkowymi alejkami. Smycz zna bardzo dobrze, nie ma problemu z poruszaniem się na niej. Dobrze czuje się w towarzystwie innych psów, ale najważniejsze dla niej towarzystwo to jednak człowiek. W chwilach stresu od razu jest obok opiekuna i sama wdrapuje się na nasze kolana szukając schronienia. Tessa jest urocza po prostu... Nie można obok niej przejść obojętnie… Tessa ma 7 lat, kawał życia za sobą, ale wiele jeszcze szczęśliwych chwil przed nią. Zdjęcie: Anna Kleszcz Opis: Kamila Pokrzywnicka, Anna Kleszcz UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji psa w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.

Sponsorzy

Akcja specjalna

Ostatnio przyjęte