Adopcje - Psy

Suczka poz. 24/0650 w DT

Opiekun Wirtualny: KLASA 2A ZE SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 35 W TORUNIU - BAGIETKA została oddana do schroniska z Chełmna, zaraz na początku października 2024 r. Jako powód została wskazana przeprowadzka właścicielki, przekazano również informację, że suczka gryzła opiekunkę. Wiek suczki to około 8 lat, waga 8 kg. W schronisku Bagietka również nie dała się poznać od najlepszej strony i to było przyczyną, że zaczęto ją ogłaszać nieco później niż inne psy przyjęte w tym samym czasie. Nie wiemy jak wyglądało życie Bagietki przed schroniskiem, jakie tam panowały w domu relacje, jak dbano o jej dobrostan, co powodowało jej agresywne wyskoki. Bo że w schronisku stres ją przerastał, że się nas po prostu bała, że czuła się opuszczona i zagrożona – to wszystko były czynniki usprawiedliwiające jej niemiłe zachowanie. Pod uwagę należało wziąć jeszcze jedno: suczka została oddana z dużymi guzami na listwach mlecznych (już zostały usunięte), które mogły ją po prostu boleć! Przekonaliśmy ją do spacerów, do relaksu w parku. Po pooperacyjnej rekonwalescencji, Bagietka pojechała do domu tymczasowego :) Tu zamieszkała w małym stadku psów, co przyjęła jako oczywistość i natychmiast stała się jego częścią. Odżyła praktycznie od razu, nerwy odpuściły i to, co w schronisku przez wiele tygodni było niemożliwe (założenie obroży, ubranka), w domu miało miejsce już na drugi dzień. Wytrzeszczonych z przerażenia oczu już więcej nie zobaczyliśmy :) Bagietka okazała się pojętna, usłuchana. Już po kilku dniach zebrało jej się na wygłupy i zabawy! Na spacerach dziarsko przebiera łapkami. Czasem mamy wrażenie, że mogła być prowadzania na smyczy typu "flexi", czego gorąco nie polecamy, ale przyzwyczaiła się pięknie do długiej, zwykłej smyczy. W domu trzyma czystość. Grzecznie przesypia noce. To, co jeszcze niedawno bardzo ją pobudzało, to kwestia jedzenia. Kiedy coś pichciliśmy w kuchni lub jedliśmy, Bagietka piszczała, wpatrywała się w nas i wywierała presję, mówiąc delikatnie. Na szczęście konsekwencja (czyli niepodkarmianie i nieczęstowanie) przyniosła efekty i Bagietka zaprzestała tych zachowań. Apetyt ma ogromny, wręcz rzuca się na jedzenie, trzeba więc pilnować pochłanianych ilości, dla jej dobra. Podróż autem zniosła bardzo dobrze. Chętnie biega po ogrodzie. Napotykani na spacerze ludzie i psy budzą w niej obawę, ale nasza w tym rola, by zmienić jej odbiór świata i udaje się to coraz lepiej. Mamy na koncie spacery idealne, z kulturalnym mijaniem się z psami, brakiem reakcji na ludzi, a nawet dobrowolnym witaniem się z nowymi psami. Bagietka ma jeszcze problem z gośćmi, boi się ich. Najlepiej więc umożliwić jej w tym czasie pobyt w innym pomieszczeniu lub zadbać, by goście nie wymuszali na niej kontaktu, nie pochylali się nad nią, nie zagadywali. Z ostrożności nie wydamy jej do domu z małymi dziećmi, ani do domu gdzie wiele się dzieje. Ta psina już swoje przeszła, teraz czas na spokój, ciszę i stabilizację. Nowy opiekun nie powinien również bać się psów, musi umieć być konsekwentny (nie ulegać np. psiemu żebractwu). Może zamieszkać z innymi psami (po wcześniejszym zapoznaniu) i kotami (pod warunkiem, że jej drobne wyskoki w ich kierunku będziemy umieli wygasić). Zdjęcie i opis: Kamila Pokrzywnicka UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji psa w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.

Sponsorzy

Akcja specjalna

Ostatnio przyjęte