Pies poz. 25/0607

CHOJRAK doświadczył właśnie jednej z najsmutniejszych rzeczy w życiu psa, czyli śmierci swojego opiekuna. I co za tym idzie, nagłej bezdomności. Co prawda nie jest sam w tej sytuacji, bo ten sam los spotkał jego współmieszkańca, a może i krewniaka, Borysa (25/0608), co może dawać nadzieję, że jest im razem w schronisku raźniej. A przywieziono ich tu w połowie listopada 2025 r. z Chełmży. Chojrak może mieć około 13 lat, słyszy dość słabo. Porusza się w miarę sprawnie, ale gracji w ruchach już mu brak, stare kości na pewno tęsknią za domowym ciepłem. Wszystko to z jednej strony bardzo nas zasmuca, bo kto zechce adoptować takiego dziadulka, niepozornego, czarnego, bez błysku w oku i nadziei... A może właśnie dlatego ktoś szybko postanowi wybawić naszego Chojraka z tej niefajnej sytuacji? Oba psy są dobrze zaznajomione z chodzeniem na smyczy. Wydają się nieco zagubione w kontakcie z nami i potrzebują chwilki, by się przekonać do nas, a potem to już nawet oczekują głaskania i kontaktu. Nie należy się obawiać czy Borys i Chojrak odnajdą się w nowym domu. Zrobią to na pewno, ponieważ stare psy mają swoją mądrość i wykazują niezwykłe zdolności adaptacyjne, proszę nam wierzyć. W parku Chojrak spaceruje z zaangażowaniem. Czasem szczeka lub ciągnie w stronę mijanych obcych psów, ale nie bierze się to z jego złych zamiarów, a raczej z tego, że jako słabo widzący i słabo słyszący nie umie dobrze ocenić sytuacji, reaguje ciut na zapas. Za to z cierpliwością znosi zabiegi pielęgnacyjne, takie jak kąpiel. Zdjęcie i opis: Kamila Pokrzywnicka UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji psa w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne mogą się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.





















































































































































































































































































