Adopcje - Koty

Kocurek poz. 25/914/K

PUDDING jest – co widać na zdjęciach – trochę rozciapkany... Ma 6 lat i jest to jego drugi pobyt w schronisku. Pierwszy raz był u nas 3 lata temu. Został adoptowany i... po tych trzech latach nagle znów do nas trafił. W kartonie. Z drugim kotem na dodatek. Osoby, które go adoptowały, zgłaszały jego zaginięcie 1,5 roku temu, a dziś mają już zaadoptowane dwa inne koty, więc powrót Puddinga w to miejsce odpada :( Pudding miał – i nadal ma – tendencję do budyniowatych wypływów z oczu. Co prawda nie dodaje mu to urody, ale absolutnie nie odbiera mu apetytu na życie. Kocurek może zamieszkać z dziećmi i innymi zwierzętami, w tym także z psem. Ma spokojne, otwarte usposobienie i jest bardzo łagodny. Regularne kroplenie oczu, które w jego przypadku jest niemal rutyną, nie stanowi żadnego problemu. Od osób, u których był w trakcie adopcji, mamy informacje, że w warunkach domowych – bez schroniskowych "zarazków" – nie chorował i wyglądał co najmniej przyzwoicie. Choć... nie do końca wiemy, co dla kogo oznacza "przyzwoity wygląd" ;) Patrząc na spory – od szkół niższych po wyższe – na temat przyzwoitego wyglądu młodzieży, jest to kwestia naprawdę mocno dyskusyjna ;) Niezależnie od stopnia "rozpaćkania" Puddinga, dom jest mu bardzo potrzebny, bo to jedyna szansa na w miarę komfortowe, a przede wszystkim zdrowe życie. Pudding to dobry, łagodny kot, który naprawdę zasługuje na dom. Najlepiej już na zawsze. Zdjęcie: Anna Kleszcz Opis: Hortensja UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji kota w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne mogą się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.

Sponsorzy

Akcja specjalna

Ostatnio przyjęte