Adopcje - Koty

Kotka poz. 24/372/K

VIRGINIA to śliczna, kompaktowych rozmiarów kotka, która jest już u nas od lipca 2024 roku... Spokojna, łagodna, bezkonfliktowa kilkuletnia tricolorka, jak taki kot może tak się zasiedzieć w schronisku? Niestety, ideałów na świecie nie ma i nasza dziewczyna miała tę jedną, jedyną cechę, przez którą potencjalne domy, choć zauroczone jej spojrzeniem, szybko traciły nią zainteresowanie - Vivi od początku pobytu u nas była kotem "niedotykalskim", na wszelkie próby pogłaskania reagowała unikami i ucieczką :( Celowo nie chcę tu używać słowa "wada", bo osobiście nie uważam, żeby kot, który bardzo dobrze funkcjonuje, jednocześnie nie będąc przytulasem to kot nieadopcyjny. Przez ponad rok zajmowania się Virginią, która zamieszkała na naszej kociarence, zrozumiałam, że wbrew pozorom jest otwarta na kontakt i jak najbardziej buduje więzi z ludźmi :) Dała mi też odczuć, że choć przy każdej próbie dotyku magicznie zmieniała stan skupienia na płynny, to tak naprawdę mnie lubi :D Vivi lubi patrzeć w oczy, które mruży powolutku, jednocześnie mrucząc i ugniatając wszystko, co akurat znajduje się pod jej łapkami. Vivi jest chętna do wspólnych zabaw wędką, pokazuje wtedy swoją wesołą, energiczną stronę. Z ciekawością przygląda się, co robię, chyba, że jest to coś nudnego - wtedy wybiera drzemkę na miękkim posłaniu ;) Szczerze mówiąc, mnie to wystarczy, zdaję sobie jednak sprawę, że miejsce tak fantastycznego kota jest w prawdziwym domu :( Na tyle nienachalnie, na ile to możliwe, wciąż i wciąż podejmowałam więc próby przekonania Virginii do głaskania, aż w końcu, kilka dni temu, najzwyczajniej na świecie pozwoliła mi na to <3 Może moje umizgi były już na tyle żenujące, że postanowiła się nade mną zlitować, ale od tego dnia coś jakby zaskoczyło i aktualnie przychodząc rano do pracy wita mnie siadając obok, niby przypadkiem i niby od niechcenia, ale wystarczy, że delikatnie ją pogłaszczę, a zaczyna mruczeć i czeka na kontynuację :) Jest to dla mnie znak, że i ona jest gotowa na zmianę adresu, dlatego z nową nadzieją rozglądamy się za domem dla tej piękności! <3 Vivi ma aktualnie około 5 lat, jest spokojna i delikatna, w związku z tym odnajdzie się raczej w domu bez dzieci. Inne koty kompletnie ignoruje, nie ma w niej ani odrobiny wrogości i ani odrobiny zainteresowania :D Może więc zamieszkać z innym, nienachalnym zwierzakiem. To kotka, która potrzebuje czasu na zbudowanie więzi i przyzwyczajenie do zmian, ale jeśli dostanie szansę, to będzie to relacja jedna na milion - absolutnie wyjątkowa przyjaźń :) Zdjęcie: Anna Kleszcz Opis: Martusia Chyleńska UWAGA! Opis został sporządzony na podstawie obserwacji kota w warunkach schroniskowych. Niektóre zachowania mogą się powielać w domu, inne mogą się ujawniać, a jeszcze inne nie powtórzyć.

Sponsorzy

Akcja specjalna

Ostatnio przyjęte